Kredyt a kryzys

Kryzys finansowy, który w ubiegłym roku rozpoczął się w USA, w przeważającej mierze miał swoje źródło w nadmiernej konsumpcji amerykańskiego społeczeństwa. Normą stało się tam to, że każdy żyje z kredytem na karku, często nie jedynym, lecz kilkoma jednocześnie i wszystko, co posiada, zostało zakupione z pieniędzy pochodzących z kredytu. W Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej. Społeczeństwo, które przez lata nie miało dostępu do swobodnego dysponowania pieniędzmi, ani możliwości zaciągania kredytów, żyje oszczędniej i z większą rozwagą decyduje się na kredyt. Choć zaciąganie kredytów było przez ostatnich kilkanaście rat jedyną szansą i sposobem na poprawienie swojej jakości życia, media donoszą, że w tym roku zaciągnięto około 40% mniej kredytów, niż w roku ubiegłym o tej samej porze. Jaki wpływ ma więc światowy kryzys na sprawę zaciągania kredytów? Na pewno ogromny, choć znacznie mniejszy, niż w Europie Zachodniej i za oceanem.

Najtrudniej jest obecnie uzyskać kredyt hipoteczny. Banki stosują rozmaite kryteria i formalności, które coraz trudniej spełnić. Procedury przeciągają się, a to zniechęca wiele osób do zaciągania kredytu. Wiąże się to z sytuacją na ryku nieruchomości: mniej przyznanych kredytów oznacza mniejszą liczbę kupionych mieszkań. Osoby zainteresowane kupnem używanego lokalu czy domu zastanawiają się dwa razy, zanim podejmą się zobowiązania hipotecznego, a banki coraz skrupulatniej oceniają naszą zdolność kredytową. Wymagają m.in. ubezpieczenia od utraty pracy, o co w dzisiejszych czasach naprawdę niełatwo.

Kryzys dotknął też posiadaczy kart kredytowych. Co prawda rośnie ich popularność, ale użytkownicy tego rodzaju kart uważniej rozpatrują swój limit kredytowy, starając się nie dopuścić do jego przekroczenia, aby nie doprowadzać d jeszcze większego zadłużenia. Doradcy finansowi przekonują jednak, że sytuacja na naszym rynku nie jest zła, w większości ludzie, którzy posiadają zobowiązania, spłacają je i nie zadłużają się ponad konieczność. Kredyt w czasach kryzysu nie musi być niczym złym, jeśli dokładnie rozważymy nasze potrzeby i konieczność zaciągania pożyczki. Koniecznie należy wziąć pod uwagę swoja sytuację zawodową: jeśli jesteśmy zatrudnieni na umowę o pracę na czas nieokreślony, a kredyt bierzemy ze współmałżonkiem, który również pracuje, o spłatę zobowiązania będzie nam łatwiej. Nie musimy wcale panikować w kryzysie, a na pewno unikajmy pochopnych decyzji w sprawie zaciągania kredytu! Jeśli nie musimy go brać, jeśli tylko możemy odłożyć zakup nowego samochodu czy mieszkania na później, nie spieszmy się i poczekajmy. Kryzys minie, a nasz kredyt pozostanie.